O MARZENIACH

O MARZENIACH

Słownik PWN języka polskiego definiuje marzenie jako:

„powstający w wyobraźni ciąg obrazów i myśli odzwierciedlających pragnienia, często nierealne”.

Zgadzam się z tą definicją, ale niekoniecznie z jej końcówką. Mam na myśli „nierealne”. Z doświadczenia wiem, że rzeczy cele, które wydają się nam z pozoru nierealne do osiągnięcia – wcale takie nie muszą być. Jeśli nie jesteśmy świadomi, że czegoś nie da się zrobić, jesteśmy w stanie to wcielić w życie poprzez zrealizowanie z pozoru dla innych osób, rzeczy niemożliwych.

Czy więc nieświadomość jest kluczem do spełnienia marzeń?

Można założyć, że tak. Jednak zazwyczaj słuchamy innych ludzi, pytamy ich „co myślą” na dany temat. Może to jest błąd? Może powinniśmy przechodzić od pomysłu do realizacji? Bez pytania, bez konsultacji. Myślę, że jest to uzależnione od sytuacji. Od momentu życia. Od marzenia.

Opowiadając komuś o swoich marzeniach, ale tych najskrytszych, powinniśmy podchodzić ostrożnie. Może mówić ogólnikowo. Nie przedstawiać prezentacji ze szczegółami i dokładnym planem realizacji? To wszystko zależy. Czynników jest wiele. Czasem może się boisz, że ktoś ukradnie Twój pomysł? Nie masz zaufania do tej osoby i nie chcesz, aby jutro rano sąsiadka z klatki niżej, zrobiła Ci przesłuchanie?

Pytając kogoś o radę w kwestii marzeń i ich realizacji, czasem może warto być ostrożnym? Na to pytanie musisz znaleźć odpowiedź Ty sama!

Wracając do nieświadomości, rzeczy niemożliwych do zrealizowania uważam, że wszystko tkwi w naszej głowie. „Ktoś kiedyś powiedział mi, że tego to się nie da zrobić” – i tak od lat tkwisz w tym przekonaniu. Nie robisz nic, mimo że myśli o Twoim marzeniu wracają jak bumerang.

Teraz! Tak teraz podejmij to wyzwanie i zapomnij, że tego się nie da zrobić! Przestań słuchać ludzi, którzy sami się boją i nie robią nic. Do odważnych świat należy! Warto wprowadzać zmiany. Warto podejmować ryzyko. Warto realizować marzenia.

Walka o marzenia…

Mam wiele planów, marzeń, celi. Kiedyś tylko planowałam. Rozpisywałem wszystko na czynniki pierwsze, zakładając, że to jeszcze nie ten czas i już lada dzień zacznę działać. Trwało to kilka lat. Jednak u mnie wystarczyła chwila. Chwila obrazująca resztę mojego życia i stan, w którym przyjdzie mi żyć. Wtedy podjęłam decyzje, że tak! Teraz chce zmienić wszystko. Wyjechaliśmy do Szkocji. Tutaj zobaczyłam, jak wiele rzeczy w naszym Kraju jest niepotrzebnie komplikowana. Ile obostrzeń spoczywa na każdym z nas narzuconych przez innych. Zdałam sobie sprawę, jak wiele osób nakładało na mnie nienazwane ograniczenia i schematy. Swoje oczekiwania, które powinnam spełniać. Kilka lat temu powiedziałam innym DOŚĆ! Owszem od tamtego czasu jestem najgorszym człowiekiem na świecie. W ciągu 1 sekundy przepadły lata moich starań, zabiegań, których i tak nikt z tych, co powinni, nie zauważali. Teraz jestem szczęśliwsza. Wiem, komu na mnie naprawdę zależy. Kto chciał być ze mną, jest nadal. 

To są takie sytuacje w życiu, gdy w końcu decydujemy się na bycie w zgodzie z samym sobą i wychodzimy z obranego schematu, a inni są w szoku! Dlaczego? Może za długo w takich ramach tkwimy? Za długo zwlekamy z realizacją naszych marzeń. Czasem robimy tym sobie sami krzywdę. Warto się nad tym głębiej zastanowić…

Marzenie – mała niespodzianka w pudełku z kokardką, błękitne lamki w tle

Zrealizowane marzenia!

Dzisiaj jestem na etapie – nie mam nic do stracenia! Działam!

Do tego stanu trzeba dorosnąć. Musisz wiele przejść, aby dotarło do Ciebie, że nigdy nie będzie idealnego czasu na realizację żadnego z Twoich marzeń i pragnień!

DZIECKONajwiększe moje marzenie. Mała istota. Taki Owoc wielkiej Miłości. Myślę, że jest największym dowodem na to, jak bardzo Go kocham. Przecież urodziłam Mu dziecko!

DOMWłasne miejsce na ziemi. Tak bardzo potrzebne. Nie tylko po to, aby mieć swoje miejsce codziennych powrotów, ale żeby budować wspólne wspomnienia. „Home sweet Home”. Nasze kilka ścian, które cieszą niezmiernie i daje poczucie bezpieczeństwa. Miejsce, gdzie spędzamy wspólnie dużo czasu.

BLOGChciałam pisać. Pierwsze kroki w tym temacie stawiałam już w 4 klasie podstawówki. Wtedy to była zabawa w czystej postaci. Dziś nadal jest zabawą i przyjemnością, ale bardziej przemyślaną i zorganizowaną.

CHCĘ WIĘCEJTe kilka Marzeń już spełniłam lub właśnie spełniam. Oprócz nich, mam jeszcze całą listę. Niektóre małe. Niektóre wymagające czasu i nakładów pracy i pieniędzy. Przyszłość pokaże, które zrealizuje, a które zachowam na dnie mojego serca.

Marzenia.

Moje refleksje na temat marzeń mają wiele znaków zapytania. Moim celem jest tutaj wzbudzić u Ciebie chęć do przemyśleń, działań, podejmowania wyzwań, wyjście ze strefy komfortu i zaprzestanie zwracanie uwagi na to, co powiedzą inni. Te rzeczy potrafią mocno zablokować człowieka. Przez nie często nie robimy nic. To błąd. Stajesz się smutnym, nieszczęśliwym człowiekiem. Zatrzymaj to!

Zacznij marzyć, planować i realizuj swoje cele!

AGA

Dziękuję Ci za przeczytanie moich treści!  Poświęciłam mnóstwo czasu, tworząc je dla Ciebie. Dlatego będzie mi miło, jeśli dasz mi informację zwrotną w komentarzu! 

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza – Twoje zdanie jest dla mnie ważne. Czytam je wszystkie i biorę do serca!
  • Podziel się linkiem do tego artykułu – podziel się tym artykułem z innymi! Udostępnij go swoim znajomym.
  • Dołącz do mnie na instagramie i facebooku – zyskasz porcję motywacji i pozytywnej energii!
Podaj dalej!