CZAS CZYTANIA -> mniej niż 3 minuty

Cześć!

Chcę pokazać Ci strony w moim Bullet Journal na Luty 2019 roku i opowiedzieć trochę o nowym sposobie organizacji w moim BuJo, który poznałam przy okazji czytania książki Ryder’a Carroll (pisałam o niej TUTAJ).

CALENDEX – co to jest?

Calendex to rodzaj indeksu w Bullet Journalu. Nazywam go także “spisem treści”. To w nim notuję numer strony, która dotyczy danego dnia miesiąca.

Pomysłodawcą całej idei tego rozwiązania jest Eddy Hope. Więcej o jego pomyśle, którym podzielił się ze światem już kilka lat temu, możesz przeczytać TUTAJ.

Jak działa CALENDEX?

W oryginalnym zamyśle Autora, Calendex to tabela umieszczona na dwóch stronach, składająca się z 12 kolumn. Każda kolumna przypisana jest do poszczególnego miesiąca i podzielona na liczbę jego dni.

Tworząc notatkę, np. z zaplanowanym spotkaniem, po jej sporządzeniu przechodzę na pierwsze strony mojego BuJo i zaznaczam pod tą konkretną datą, numer strony, na której zapisałam nową notatkę.

Eddy proponuje także odmienne zaznaczenie poszczególnych rodzajów wydarzeń, np. spotkanie to kwadrat, a kółko czyjeś urodziny.

Dlaczego warto?

Używając analogowego systemu planowania i jednocześnie jakiegoś digitalowego (np. aplikacje zarządzania projektami lub Kalendarz Google czy jakiś inny w telefonie), przywyknęliśmy do wielu sygnałów przypominających nam o nadchodzących wydarzeniach. Niestety żaden notes nie potrafi do nas krzyknąć: “Hej! Jutro masz spotkanie z Klientem o 14!”. Często w codziennym natłoku obowiązków nie jesteśmy w stanie, pamiętać o otwarciu notesu na konkretnej stronie. Ten czas możemy mieć również bardzo ograniczony i wtedy szybki rzut oka na jego jedną z pierwszych stron i wiem, czy coś mam zaplanowane w tym dniu.

Mój CALENDEX

Idea Calendexa przypadła mi bardzo do gustu. Rozwiązuje mój problem małego chaosu. Pomaga jeszcze efektywniej zarządzać sobą w czasie.

Mój Calendex jednak różni się od tego, jaki przedstawia i proponuje Eddy. Tworząc mój BuJo na nowy rok, zdecydowałam się, że tabelę z Calendexem rozdzielę. I tak kolumna dla każdego miesiąca roku znajduje się na osobnej stronie. Dlaczego właśnie tak? Odpowiedź jest prosta. Należę do osób robiących masę notatek. Cierpię na syndrom “nadmiaru genialnych pomysłów, które niezapisane, przepadają na zawsze”!

Dodatkowo z racji mojej pracy, muszę planować wiele rzeczy i wydarzeń ze sporym wyprzedzeniem. Taki układ daje mi możliwość zapanowania nad całym chaosem i nie zapomnieć o niczym.

CALENDEX – przydatny czy zbędny?

Spotkałam się z różnymi opiniami na jego temat. Jedne przychylne i pełne zachwytu, inne stwierdzające bezsensowność Calendexa.

Najlepszym sposobem na wypracowanie własnej opinii jest przetestowanie tego sytemu.

Po pierwszym miesiącu w mojej nieco zmienionej formie, jestem na TAK! Polecam to rozwiązanie. Choć może w kolejnym notesie skorzystam z klasycznej formy Calendexa?!

Dziękuję Ci za przeczytanie moich treści!  Poświęciłam mnóstwo czasu, tworząc je dla Ciebie. Dlatego będzie mi miło, jeśli dasz mi informację zwrotną w komentarzu! 

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza – Twoje zdanie jest dla mnie ważne. Czytam je wszystkie i biorę do serca!
  • Podziel się linkiem do tego artykułu – podziel się tym artykułem z innymi! Udostępnij go swoim znajomym.
  • Dołącz do mnie na instagramie facebooku  zyskasz porcję motywacji i pozytywnej energii!